Życzenia…

Minął Adwent. Chrystus przyszedł i historia zatoczyła koło. Znowu urodził się  jako ubogi i nędzny. Odrzucony i wyśmiany przez masy. Jest przecież inny król. Dziecko z Betlejem, to tylko dziecko Boga. A dzisiaj jest inny bóg.

Częściej świętujemy tego, który przychodzi co rok, nie zwracając uwagi na Tego, który przychodzi  każdego dnia. Tego, który rodzi się wśród bluźnierstw, sporów, kłótni. Który jest niewygodny, bo nie zaplanowany. Na szczęście jest aborcja… A On nie czeka na decyzję, ale gdy tylko wybrzmi „Chwała na wysokości”, cicho woła „Oto Ciało moje za was wydane”…

Niech umiera za mnie i za ciebie. Patrzmy. Ostatnia okazja.

W żłobie jest pełno krwi. Inny Bóg…

2 odpowiedzi do “Życzenia…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *