Za tydzień

Za tydzień przyjmę święcenia diakonatu. Bardzo ważny moment w moim życiu. Chyba najważniejszy. Nie jest łatwo podjąć decyzję na całe życie, a przed taką właśnie stoję.

Seminarium to czas, który ma przygotować między innymi do tej właśnie chwili. Po to było ostatnie pięć lat, które spędziłem w domu przy Krakowskim w Warszawie. A bywało różnie. Wzloty, upadki a czasami cisza – równy i spokojny lot po wcześniej obranej trasie. Dużo zmieniło się w moim życiu i w moim sposobie myślenia. Obaliłem tysiące mitów, przez pryzmat których patrzyłem wcześniej na „bycie księdzem”. Wiele ideałów upadło, pojawiły się nowe. Droga za mną? Ciągnie się daleko poza horyzont – ciężko ją objąć wzrokiem…

Diakonat wiąże się z celibatem, czyli w skrócie – życiem w czystości i bez żony. Ciężko podjąć taką decyzję młodemu mężczyźnie, który marzył o własnej rodzinie, dzieciach. W każdym z nas jest potrzeba bycia na wyłączność dla kogoś, i posiadania kogoś na wyłączność dla siebie. Samotności zasadniczo się boimy. Szukamy jej tylko czasem, gdy coś w środku wzywa do rozmowy z samym sobą. Życie w samotności na własne życzenie jest zatem czymś dziwnym. Ciężko mi zrozumieć argument, że ksiądz nigdy nie będzie samotny, o ile zaangażuje się w duszpasterstwo – będzie dla ludzi. Te relacje są bowiem zupełnie inne niż ta jedyna, której szukamy przez całe życie.

Mówi się, że diakonat to taki ślub z Kościołem, z Chrystusem. I to w zasadzie rozwiązanie problemu samotności. Teoretycznie. Bo intelekt wymięka a potrzeba wiary i zaufania. Jak widać nie wszystko w życiu można zaplanować, nie wszystkiego można być pewnym. Szukanie pewności tam, gdzie jej mieć nie można to głupota. Z drugiej strony – głupie byłoby także uciekanie przed tym Jedynym, który szuka. Obyśmy się znaleźli.

Dziś rozpoczynam rekolekcje przed święceniami – proszę Was o modlitwę za mnie i kolegów z którymi za tydzień położę się na posadzce kościoła!

8 odpowiedzi do “Za tydzień”

  1. Doceniam twe przemyslenia i rozterke. Jest autentyczna jednakze „Ewangelia” w imie ktorej dokonujesz tych poswiecen nie jest. Twoje poswiecenie jesli w nim rzeczywiscie wytrwasz jest poswieceniem w imie falszywej nauki, falszywej „Ewangeli”. Przemysl te slowa:

    1 Duch zaś otwarcie mówi1, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. 2 [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane2. 3 Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. 4 Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać. 5 Staje się bowiem poświęcone przez słowo Boże i przez modlitwę. 6 Przedkładając to braciom, będziesz dobrym sługą Chrystusa Jezusa, karmionym słowami wiary i dobrej nauki, za którą poszedłeś. 7 Odrzucaj natomiast światowe i babskie baśnie! Sam zaś ćwicz się w pobożności! 8 Bo ćwiczenie cielesne nie na wiele się przyda; pobożność zaś przydatna jest do wszystkiego, mając zapewnienie życia obecnego i tego, które ma nadejść. 9 Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania. 10 Właśnie o to trudzimy się i walczymy3, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawcą wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących. 11 To nakazuj i tego nauczaj!”

    ~ 1 List do Tymoteusza 4:1-11

    1. Zastanawiałem się dość długo nad sensem Twoich słów, ale wciąż ich nie rozumiem… Możesz mi powiedzieć, dlaczego na podstawie powyższego fragmentu, nauka za którą idę jest fałszywa?

  2. Będę się modliła!
    Bardzo mądre słowa piszesz bracie.
    Niech Bóg da ci doświadczyć swojej czułej miłości i bliskości, światła i mocy!
    Kreślę ci krzyżyk na czole i proszę Boga o błogosławieństwo dla ciebie, na te rekolekcje i tę decyzję (jaka by ona nie była). Niech Jezus Chrystus ciebie prowadzi po wszystkich drogach życia!

  3. Z Twoich wypowiedzi wynika, że będziesz dobrym i prawym kapłanem. Będę pamiętać w modlitwie i proszę o wzajemność. Bóg jest… niezależnie od tego co słychać w piosence. Z Bogiem!

  4. Drogi Piotrze
    „Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia”
    powołanie kapłańskie jest Bożym darem. Nie nasza wola ale Boża ma się wypełnić w naszym życiu i w ogóle. Sam z siebie nie będziesz w stanie żyć w czystości. Najważniejsze, żebyś był tam, gdzie Cię Pan postawi. Jeśli jeszcze raz prześledzisz dzieje narodu wybranego i tych, którzy byli wybrani do przewodzenia owczarni to nie będziesz miał wątpliwości czy dasz radę. Nie ważne jest, czy chciałeś mieć żonę, rodzinę. Patrz czego chce od Ciebie Bóg; wówczas szczęście będzie przepełniało Twoje serce. Powiedź Bogu Panie ja się zajmę Twoimi sprawami, a Ty zajmij się moimi.
    Sercem i modlitwą jestem z Tobą i z Wami wszystkimi. Pozdrawiam w Bogu i Maryi. Życzę światła duża świętego i błogosławieństwa. Dziękuję, że JESTEŚ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *