Wake up!

Za oknem śnieg. Dużo śniegu. W ogrodzie warszawskiego seminarium pewnie 30-40 centymetrów. Gdyby nie fakt, że wszyscy wiemy, że od 21 marca na naszej półkuli panuje wiosna, pewnie całkiem nieźle by to wyglądało.

Chrystus zmartwychwstał! Święta wielkanocne kojarzą nam się (przynajmniej mi) nieodłącznie z przyrodą, która budzi się do życia. Na drzewach zielone pączki, zieleniejąca trawa, dużo słońca i dość ciepło. W tym roku tego wszystkiego zabrakło. Ale może i dobrze! Ja odczytuje to jako takie Boże przypomnienie…

Święta wielkanocne, Pascha to czas, kiedy to ty powinieneś się obudzić, kiedy to ty powinieneś trysnąć życiem, a nie wszystko wokół ciebie. Zielona rzeżucha nie zastąpi odmłodzonego serca, przez które zeszłej niedzieli przeszedł Chrystus. On pomazał Twoje serce Swoją krwią, dzięki czemu podobnie jak kiedyś ocaleli Żydzi w Egipcie, tak teraz i ty żyjesz, choć wszystko wokół zdaje się być martwe. Alleluja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *