To jest Pan!

Ostatnie dni to czas wytężonej pracy związanej z rozpoczęciem kolejnego okresu formacji. Nie chodzi jednak tylko o wysiłek czysto fizyczny, który trzeba było wykonać przy przenoszeniu się do nowego pokoju czy wypełnianiu oficjum- pracy na rzecz wspólnoty seminaryjnej. Prawdę mówiąc najtrudniejszy w ciągu tych kilku dni był dla mnie wysiłek duchowy, szczególnie związany z rekolekcjami. Było to po raz kolejny przejście z jednej rzeczywistości w inną, która tylko pozornie wydaje się być tą samą.

Podczas wakacji było trzeba wygospodarować czas i na modlitwę i na odpoczynek, w seminarium zaś i jedno i drugie jest w jakiś sposób wpisane w rytm dnia. Można wprawdzie samemu uklęknąć przed tabernakulum, można lecz jest też czas modlitwy „nakazanej”. A czy można nakazać się modlić? Czy to jeszcze jest modlitwa? To przecież tak naprawdę zależy od konkretnego człowieka, od tego jak on podchodzi do tego daru jakim jest rozmowa z Nim. Prawdą jest, że takie podejście do modlitwy może przynieść więcej negatywnych skutków niż korzyści, ale jest też swoistym zaproszeniem by zmagać się z sobą i ze swoimi ograniczeniami.

Takim czasem były dla mnie rekolekcje na rozpoczęcie kolejnego roku w seminarium. Niełatwo było uklęknąć i zacząć z Nim rozmowę, gdy w głowie tysiąc myśli, gdy obok ludzie, z którymi w większości nie widziałem się od kilku miesięcy, a z którymi wcześniej mieszkałem na co dzień. Trudno wejść w sacrum silentium gdy coś w środku krzyczy. Można zamknąć usta, duszy uciszyć się nie da. Nie można powiedzieć: „To jest Pan!”, jeżeli wnętrze mówi coś zupełnie innego. Wówczas byłyby to jedynie kolejne, zupełnie pozbawione znaczenia słowa, których tak wiele w naszym świecie. Słowo bez pokrycia nie jest słowem- jest dźwiękiem wydawanym przez zwierzę choć artykułowanym. Czy to jednak wyznacznik jego wagi?

Ja nie chcę mówić czegoś tylko dlatego, że tak wypada, bo tak lepiej będę postrzegany, lepiej wypadnę. Nie raz mi się to zdarzało, zdarza i zapewne jeszcze nie raz zdarzy. Gdy jednak stoję przed tym Kimś nie chcę więcej udawać, nie chcę dopasowywać się do rzadko idealnych schematów!

Nie chcę zwykłości
nie chcę być w sam raz.

Nie chcę Cię kochać zwyczajnie
nie chcę być z Tobą od tak.

Pragnę być dla Ciebie codziennie
inaczej każdego dnia.

Pragnę pokochać na nowo
nareszcie ten pierwszy raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *