Po co?

Gdy zaczynam pisać od razu, mimowolnie, nasuwa się pytanie: „Po co?”. Po co pisać o sobie, tym bardziej o nieco zawiłej rzeczywistości jaką jest powołanie, gdy współczesnych ludzi od Boga bardziej interesują pieniądze, rozrywka czyli tak zwana „pełnia szczęścia”. I choć może to być mało zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika, który zazwyczaj mało ma wspólnego z Kościołem czy wiarą w ogóle, to właśnie przez rozeznanie swojego życiowego powołania chcę to szczęście osiągnąć.

Największym błędem bowiem jaki popełniają dziś ludzie jest chyba właśnie ucieczka przed powołaniem. I nie chodzi mi tu bynajmniej o powołanie kapłańskie czy zakonne, ale o powołanie jako takie, czyli jako misję człowieka, którą Ktoś mu zlecił tu na ziemi do wypełnienia. Nie chcę używać słowa „Bóg”, gdyż nie chcę zostać posądzony o jedynie chrześcijański czy katolicki punkt widzenia na to zagadnienie. Wprawdzie zapewne przed nim nie ucieknę, ale będę się starał nie narzucać swojej wiary, wiary w Trójjedynego Boga, czytelnikom. Chcę bowiem przeprowadzić refleksję nad powołaniem nie od strony pobożnego kleryka seminarium duchownego, lecz zwykłego – niezwykłego człowieka, który ma cel…

Jedna odpowiedź do “Po co?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *