Nie jesteś najważniejszy! Nie łudź się!

Kilka słów zainspirowanych przez jednego znajomego księdza. Prosta zasada, żeby w życiu być szczęśliwym: nie łudź się, nie jesteś najważniejszy! Podobno szczególnie odnosi się do facetów. Kobieta zwykle potrafi okazać nieco więcej empatii i zainteresowania drugą osobą niż twardy i pewny siebie mężczyzna (nie ma w tym nic złego – tak po prostu jest!). Zresztą narcyzm to problem głównie wśród facetów i to co najmniej od czasów greckiej mitologii…

Przyczyną wielu życiowych trudności i związanego z nimi cierpienia, jest często zbytnia ufność we własną wielkość. Przecież tylko ja mogę to zrobić, beze mnie sobie nie poradzą, nie mogę ich zawieść – na pewno na mnie liczą… Można tak długo – litania do własnej wielkości chyba nie ma końca. Sługa Boża Madeleine Delbrêl miała powiedzieć:

W każdym z nas jest wielki człowiek. Święty Paweł nazywa go starym człowiekiem…

Te słowa mocno mnie uderzyły. Być prawdziwie radosnym i wolnym można dopiero wówczas, gdy ten stary człowiek umrze, a z nim nasza wielkość. Nie chodzi tu o to, by popadać w jakiś kompleks niższości czy nie wierzyć we własne możliwości. To druga skrajność a tych warto unikać. Prawda jest gdzieś po środku. Uznać, że zależę od drugiego, że nie jestem w stanie się sam zbawić, to znaczy stanąć bardzo blisko Chrystusa.

Jeżeli faktycznie uwierzysz, że drugi człowiek jest ci potrzebny, odetchniesz z ulgą. Zobaczysz wtedy, ile rzeczy staje się prostszych. Gdy już nie wszystko będzie zależało od ciebie, może dostrzeżesz, że ktoś obok ciebie też coś potrafi i może warto to wykorzystać? Może nawet będzie w czymś od ciebie lepszy? Facet lubi konkurować i – co więcej – lubi zwyciężać. Zdrowa konkurencja to jednak taka, w której zakłada się, że walczymy uczciwie i druga strona też może wygrać.

Gdy przytrafia się porażka, człowiek uważający się za kogoś najważniejszego na świecie, ma naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Przecież teraz wszyscy będą mówić o jego słabości, każdy będzie go wytykał palcami a już na pewno obgadywał za plecami. Można popaść we frustrację! Prawda tymczasem zwykle będzie taka, że o ile w ogóle ktoś zauważy twoją „porażkę”, to co najwyżej będzie to kilka bliskich osób, które zwykle nie będą ci chciały wbić sztyletu w plecy, ale przyjdą z pomocą. Ale czy twoja duma pozwoli ci tę pomoc przyjąć?

Na koniec piosenka. Oasis – „The Importance Being Idle”. O tym, dlaczego czasami warto spojrzeć nieco szerzej. Teledysk taki sobie – wsłuchajcie się w słowa… Pod klipem załączam fragmenty polskiego tłumaczenia.

Sprzedałem swoją duszę po raz drugi
Bo ten facet mi nie płaci
Błagałem mojego „pana” o więcej czasu
Powiedział „Synu, rachunki czekają”.

Mój najlepszy przyjaciel zadzwonił do mnie w nocy
Powiedział: „Zwariowałeś?”
Moja dziewczyna kazała mi zająć się swoim życiem
Powiedziała: „Chłopaku, ale ty jesteś leniwy”

Ale mnie to nie obchodzi
Tak długo jak mam łóżko pod świecącymi gwiazdami
Dam sobie rade, jeśli tylko dacie mi chwilę
Człowiek ma ograniczenia
Nie mogę żyć w pełni, jeśli nie ma w tym mojego serca

(…)

Latem straciłem moją wiarę
Bo nie chciało przestać padać
Niebo cały dzień było czarne jak nocą
Ale ja nie narzekam

Błagałem mojego lekarza o jeszcze jedną serię
Powiedział: „Synu, brak mi słów”.
Nie mam nawet miejsca do zabijania czasu.
Niech zgadnę, jestem po prostu leniwy.

(…)

2 odpowiedzi do “Nie jesteś najważniejszy! Nie łudź się!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *