Decydować…

Jesteśmy różni, ale niemal wszystkimi nami rządzi ten sam paradoks – chcemy sami o sobie decydować a jednocześnie te decyzje, które dotyczą nas samych, przychodzą nam najtrudniej. Chcemy być niezależni od wpływów innych, ale jednocześnie sami mamy ochotę „urządzać” życie innych, uzależniać ich od siebie. Gdy zaś przychodzi zdecydować się na coś samemu, szczególnie wówczas, gdy jest to decyzja, której skutki mogą przewrócić nasze życie do góry nogami, uciekamy od niej. Nierzadko w tych sytuacjach próbujemy szukać rady u innych. Porada ta ma dla nas bardzo często fundamentalne znaczenie. I tak sami pozwalamy sobie wiązać ręce…

Oczywiście powyższy rys, jest jedynie pewnym dalekim uogólnieniem od którego z całą pewnością jest wiele pozytywnych wyjątków. Zawiera jednak chyba sporo z naszej ludzkiej kondycji. Wszak każdy z nas przeżywał już kiedyś takie chwile, gdy podejmował tę najważniejszą decyzję w życiu… Z uśmiechem na twarzy mógłbym dodać, że mi te najważniejsze zdarzają się z dość dużą częstotliwością. Dlaczego się wówczas wahamy? Dlaczego nie potrafimy zamknąć oczu i tak po prostu ruszyć przed siebie? Chyba po prostu za bardzo zależy nam na nas samych. A gdyby tak zmienić perspektywę?

Daleki jestem od namawiania kogokolwiek do podejmowania decyzji tak, by pomóc komuś a samemu sobie zaszkodzić. Chodzi mi raczej o to, że myśląc jedynie o sobie często fiksujemy się na coś, wmawiamy sobie, że tak będzie lepiej… Tymczasem często przyczyną naszych wątpliwości jest zwyczajnie lęk przed nowym. I bynajmniej jest w tym coś dziwnego!

Nowe jest czymś zasadniczo dla nas obcym i stąd nie każdego pociąga. Bezpieczniej czujemy się bowiem w otoczeniu i sytuacjach, które znamy i są nam bliskie, które nie mogą nas niczym zaskoczyć. Oczywiście z perspektywy łatwo mówić, że „kto nie ryzykuje, ten nic nie ma”, ale w chwili, gdy to ryzyko trzeba podjąć, nie jest tak prosto. Inaczej zapewne nie moglibyśmy mówić  wówczas o ryzyku.

Ostatecznie jednak decyzję trzeba podjąć. Trzeba nauczyć się decydować. Samemu. Tak by sobie i innym nie szkodzić. Ale jednocześnie tak, by pomóc i innym i sobie. To trudne, ale tylko wtedy, gdy nie potrafimy sobie samym zaufać. To coś co umownie nazywamy sercem lub sumieniem zwykle dobrze podpowiada…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *