Cisza

Cisza. Zupełna cisza. Nie narzucająca się, ale jakże koncentrująca na sobie uwagę. Słucham…

Dlaczego tak cicho? A przecież tyle się działo ostatnio. Dni zamyślenia, dni pełne różnych aktywności. W najbliższym czasie nic pod tym względem się chyba nie zmieni. Ale cisza trwa. Wzburz to jezioro! Cisza okazuje się niezwykle trudna w odbiorze. Nie da się jej słuchać. Jest zbyt delikatna, zbyt wolna i niedająca się objąć… A może to nie cisza? Może to ja straciłem słuch? Może już nie czuję? A jezioro jest gładkie. Bez żadnych szemranych fal. Nie ma wiatru, nie ma ludzi… Jakby ktoś zrobił zdjęcie i podarował mi je jako świat. Ciężko się w nim odnaleźć. Sfera bez krańców zamiast pustki i ograniczenia.

Wysłuchaj mej ciszy. I rób co chcesz. Przecież Ty wszystko wiesz…

4 odpowiedzi do “Cisza”

  1. Cisza..Boże, pomóż mi nie oszaleć, bo już nie wytrzymam. Chce ciszy, chce spokoju, zamknięcia się w najmniejszym pomieszczeniu, bez drzwi, bez ścian, chce w końcu usłyszeć Twój głos. Nic nie słyszę, nie słyszę tych głosów, które ciągle czegoś ode mnie potrzebują. Nie chce ich słyszeć. Jeszcze tylko 3 tygodnie, Chrystus powstanie z martwych. A ja? A ja nie potrafie, może nawet nie chce usłyszeć Twego głosu. Bo Twój głos to ból..Pustka. Osłabienie. Chce. Nie chce. Chce. Nie jestem gotowa na to święto. Potrzebuje ciszy. Tylko po co ta cisza..

  2. Jego głos choć niesie ból, ma ogromną moc, ogromną siłę, która sprawia, że serca kamienne stają się sercami z ciała. Nie chciej ani chciej. Daj się Mu prowadzić. To są tylko słowa, wiem. Ale pamiętaj, że On jest wierny. On nie zostawia tych, których kocha. Nawet jeżeli ty nie jesteś gotowa na to Święto, On już podjął decyzję…

    Polecam Cię w modlitwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *