Znowu kuszą

Dzisiaj w Ewangelii mądrzy tego świata wystawiają Jezusa na próbę. Zadali Mu pytanie, na które teoretycznie nie ma dobrej odpowiedzi. Zastawili na Niego pułapkę.

Na czym jednak polegało samo kuszenie? Faryzeusze mówią do Jezusa, że jest prawdomówny i nie zależy Mu na nikim – ważne jest dla Niego głoszenie słów Boga i nikogo więcej. Chwilę później jednak zadają Mu pytanie i czekają na Jego zdanie. Liczą, że minie się w Swej odpowiedzi z Bożym prawem. Nie wiedzą przecież, że On sam jest Bogiem.

Pokusa monopolu na prawdę. W oderwaniu od kogokolwiek. Jezus choć faktycznie jest Alfa i Omega nie nadużywa jednak przywileju nieomylności. Przecież bez Ojca nic nie możecie uczynić… Nie chce stać się jednym z zakłamanych faryzeuszów, którzy nakładają na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykają.

Jezus jest Prawdą, ale nikomu nie będzie się z nią narzucał. Jezus to nie ideologia.

Kto z nas nie chciałby mieć zawsze ostatniego głosu w dyskusji, kto z nas nie chciałby mieć zawsze racji… Bez liczenia się z nikim. W dzisiejszych czasach, chyba także coraz częściej – nie licząc się nawet z Bogiem, kimkolwiek by On (czy on?) był.

Zdrowe podejście do tematu? Sokrates miał powtarzać wiem, że nic nie wiem. I to jest chyba historia naszego życia. Im dłużej chodzimy po świecie coraz bardziej przekonujemy się, jak jesteśmy głupi, jak bardzo brakuje nam roztropności, jak wiele minionych spraw chcielibyśmy załatwić lepiej. Trochę smutna perspektywa. Ale tylko wówczas, gdy wciąż tkwimy w jednoosobowym świecie, bez relacji i kontaktów. Tymczasem mamy pomoc odpowiednią dla siebie. Rodzina, przyjaciele, znajomi… Często nam w czymś doradzają, o czymś przypominają. Bycie niezależnym i wolnym, nie znaczy być samemu. Jeżeli zaś zawiodą wszyscy, pozostaje jeszcze Bohater dzisiejszej Ewangelii, który nie na pewno nie będzie ci niczego narzucał.

Na koniec piosenka o Małym Panie Lwie, który w swych przewidywaniach o sobie i świecie się przeliczył. Nie wszystko stracone.

Mumford & Sons – Little Lion Man (polskie tłumaczenie)

Szlochaj za siebie, mój przyjacielu
Nigdy nie będziesz tym, co masz w sercu
Płacz, Mały Panie Lwie
Nie jesteś tak odważny, jak byłeś na początku
Oceń się i przeszukaj się
Weź całą tę odwagę, która ci została
Stracona na rozwiązywaniu problemów,
Które sam sobie stworzyłeś

Ale to nie była twoja wina, tylko moja
I to twoje serce tańczyło na linie
Tym razem naprawdę to zjebałem
Czy nie, mój drogi?
Czy nie, mój…

Drżyj o siebie, mój przyjacielu
Wiesz, że widziałeś to wszystko już wcześniej
Drżyj, Mały Panie Lwie
Nigdy nie osiągniesz żadnego ze swych celów
Twoja chwała jest zniszczona
Twoja śmiałość stoi sama pośród wraków
teraz naucz się od swojej matki lub spędzaj dni
Gryząc swoją szyję

Ale to nie była twoja wina, tylko moja
I to twoje serce tańczyło na linie
Tym razem naprawdę to zjebałem
Czy nie, mój drogi?
Czy nie, mój…
Czy nie, mój drogi?

Ahhhh….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *